Produkty:

Rostselmash RSM 161 w polskiej pszenicy

RPT 12/2016

 

Rostselmash RSM 161 w polskiej pszenicy

 

 

Podczas tegorocznych żniw odbyły się w Polsce premierowe próby polowe pierwszego w historii firmy Rostselmash kombajnu zbożowego z sześcioklawiszowym wytrząsaczem. Blisko 400-konną maszynę odwiedziliśmy przy zbiorze pszenicy ozimej w Lubaszczu koło Nakła nad Notecią.


Obwarowane 22 patentami dzieło inżynierów z Rostowa nad Donem jest już w produkcji seryjnej. Model RSM 161 marki Rostselmash, pod kątem wydajności stanowi wypełnienie luki między dobrze znanymi maszynami serii Acros i Torum. Nowy kombajn zbożowy rosyjskiej marki Rostselmash to jednak coś znacznie więcej niż tylko uzupełnienie oferty. Maszyna różni się wyraźnie od swoich klawiszowych starszych braci zarówno konstrukcją wewnętrzną, jak i wyglądem zewnętrznym.


Pierwszy na terytorium Unii Europejskiej cykl pokazów demonstracyjnego okrętu żniwnego Rostselmash RSM 161 rozpoczął się w Bułgarii. Kombajn pokazał następnie swoje możliwości w Rumunii i na Węgrzech. Kolejnym i zarazem ostatnim krajem, do jakiego zawitała maszyna z Rostowa była Polska. Na terenie naszego kraju odbyło się sześć sprawdzianów polowych. Podczas pierwszego z nich kombajn zmierzył się z ekstremalnie mokrą pszenicą ozimą. Wilgotność nasion wynosiła bowiem 45%. W takich warunkach omłot oczywiście nie ma najmniejszego sensu. Po pierwsze jednak termin pokazu był nieubłagany, a po drugie wyjątkowo mokre zboże było doskonałą okazją do pokazania bardzo wysokiej odporności rosyjskiego kombajnu na zapchania.


W czasie naszej wizyty w Lubaszczu warunki wilgotnościowe były zdecydowanie bardziej przychylne, choć jeszcze dość dalekie od optymalnych. Na chwilę przed wjechaniem w łan pszenicy ozimej o plonie szacowanym na 8-9 t/ha miernik zawartości wody w nasionach pokazał niespełna 19%. Zbiór utrudniały ponadto dość grząskie miejscami podłoże oraz spory udział mocno wylęgniętych roślin. W takich warunkach maszyna radziła sobie dość dzielnie przy jeździe pod włos. Gorzej wyglądała praca kombajnu zgodnie z kierunkiem wylegania. Sytuację z pewnością, mimo aktywnego układu kopiowania gruntu utrudniał szeroki mierzący 9 m zespół żniwny. Naszym zdaniem jednak maszyna poradziłaby sobie znaczniej lepiej po zamontowaniu do belki palcowej hedera podnośników wyległego łanu.

 

Zdaniem producenta Rostselmash RSM 161 jest w stanie w sprzyjających warunkach osiągnąć wydajność masową 45 t/h. Podczas pokazu w Lubaszczu, przy stojącym łanie prędkość robocza maszyny kształtowała się na poziomie 4,5 km/h, zaś obciążenie silnika sięgało około 90%. Pracujący dość nisko heder pozostawiał ściernisko o wysokości 10-15 cm. Warunki te pozwalały kombajnowi wykazać się wydajnością dochodzącą do 4,2 ha/h i przepustowością ziarna wynoszącą niespełna 36 t/h. Przy wylęgniętych fragmentach zboża parametry te spadały o blisko połowę. Straty ziarna były cały czas utrzymywane na dopuszczalnym poziomie.


Maszyna demonstracyjna była wyposażona w sześciocylindrowy doładowany silnik Cummins QSL 8.9 o pojemności 8,9 l oraz mocy znamionowej 360 KM. Jednostka ta dzięki systemowi zewnętrznej recyrkulacji spalin eEGR spełnia normę emisji spalin Euro IIIA. Obecnie oferowany kombajn wyposażony jest już w motor dostosowany do standardu czystości gazów wydechowych Euro IV. Poziom ten zawdzięcza on kombinacji układów: DOC, eEGR i SCR. Aktualnie montowany diesel ze stajni Cumminsa ma ponadto moc nominalną wyższą o 20 KM. Jest ona uzyskiwana przy prędkości silnika wynoszącej 2100 obr./min. Motor nie posiada funkcji power boost.

 

Olej napędowy do komór spalania amerykańskiej jednostki trafia z baku o pojemności 1050 l. Po lewej stronie, w obrębie przedziału silnika znajdziemy także 120-litrowy zbiornik płynu AdBlue. Kombajn do oczyszczania rotacyjnej osłony przeciwpyłowej pakietu chłodnic wykorzystuje turbinę zasysającą omiatany z niej kurz.


Napęd na przednie koła o rozmiarze 680/85R32 przenoszony jest poprzez hydrostatyczny wariator duńskiej marki Sauer-Danfoss oraz trzystopniową przekładnię przełączaną mechanicznie. Za dopłatą czołowa oś może by wyposażona w ogumienie o szerokości 80 cm. Do wprawiania w ruch hedera, młocarni, rury wyładunkowej i sieczkarni słomy służą napinane elektrohydraulicznie sprzęgła pasowe.

 


 

Autor tekstu: Przemysław Olszewski